Opuszczone biuro... Miejsce, w którym niegdyś mieszkała obecność.
Teraz, kiedy już nikogo tam nie ma, wszyscy spakowali się i odeszli, ona jeszcze pozostała. Unosi się wśród przedmiotów, które straciły swoje znaczenie, puka do drzwi, zza których nie słychać już żadnych głosów. Zaprzyjaźniła się z przeciągiem, przyzwyczaiła do ciemności. Zdmuchuje kurz z klamek i parapetów. Żadne słowa już nie dźwięczą, a cyfry w kalendarzu zastygły w szyderczym uśmiechu.
I o nią zapewne upomni się czas...
Halina Marduła
















































