Opinie absolwentów o MFF Kwadrat

Pójście do Kwadratu było jedną z trafniejszych decyzji jakie podjąłem w ostatnim czasie. Zobaczyłem, że można zupełnie inaczej patrzeć na życie niż robiłem to do tej pory. Lepiej poznałem siebie - i po początkowym buncie - ostatecznie bardziej się polubiłem. No i, jakże by inaczej, lepiej zrozumiałem "o co w tej całej fotografii chodzi" i jak różnorodną dziedziną sztuki jest. Jednym słowem - rewelacja!

Marcin Kubasiak

MFF "Kwadrat" zdecydowanie poleciłbym jako miejsce dla wszystkich ludzi w wieku od 18 do 100 lat, którzy posiadają w sobie potencjał twórczy, pokłady wrażliwości wizualnej i kochają, albo chcieliby pokochać fotografię. To, co robią zawodowo, co robili wcześniej, nie ma w gruncie rzeczy żadnego znaczenia. Okres swojego pobytu w szkole wspominam zawsze bardzo ciepło a zdobyte tutaj doświadczenie pomaga mi cały czas realizować się artystycznie i życiowo. Dzięki poznanym w szkole nauczycielom i studentom, poza zdobytą tutaj nową wiedzą i umiejętnościami, wyniosłem ze szkoły coś jeszcze: wiele nowych, dobrych relacji i znajomości, a także piękne wspomnienia i dużo przyjaźni.

Jerzy Samulski

KWADRAT to miejsce, które w sposób doskonały uporządkowało moją wiedzę o fotografii. Wcześniej to były rozsypane puzzle, dziś mam pełen obraz tego co chcę robić, co powinienem robić i czego robić nie muszę :)

Arkadiusz Wojciechowski

"Kwadrat" to dla mnie przede wszystkim tworzący szkołę ludzie. Program jest ciekawy, wyczerpujący, pozwalający zrobić duże, widoczne postępy, ale największą wartością szkoły są jej wykładowcy - zbiór charyzmatycznych oryginałów, których można słuchać godzinami i którzy faktycznie pozwalają w fotografii "zobaczyć więcej", oraz słuchacze - otwarci na wiedzę, dyskusję i nowe przyjaźnie pasjonaci.

Ewa Wanat-Gałka

KWADRAT to przestrzeń, w której wiedzę nie tylko się zdobywa, ale przede wszystkim doświadcza. Chodzi mi o rodzaj przemiany, weryfikacji sposobu postrzegania i wartościowania.

Bartosz Mokrzycki

A zatem jeśli wybrałeś już swoją drogę a jest nią fotografia, to ważne jest abyś spotkał ludzi, którzy są drogowskazami w jej poznaniu. Ja takich ludzi znalazłam w KWADRACIE.
Ale pamiętaj wiedza i doświadczenie innych nie nauczy cię, jak kochać i postrzegać świat oraz jak oddać te uczucia w fotografii. To już musisz odkryć samodzielnie… w swej duszy

Dagmara Dominik - Ogińska

KWADRAT to szkoła o unikalnym profilu, każde zajęcia to kontakt typu "mistrz-uczeń"- a to może totalnie przewrócić w głowie.
Inżynier przekona się, że w kąt idą wszystkie gazetki z rankingami sprzętu, porównywarki obiektywów, matryc itp. Dyskusje zawsze zaczynają się od samego sedna, czyli sensu fotografii a nie od jej technicznej jakości – to przychodzi z czasem. Równe szanse mają "dzieła" wykonane "otworkiem", "komórką" i cyfrową lustrzanką.
Humanista wiele razy zrewiduje swoje poglądy na różne tematy, od religijnych po egzystencjalne. Podręcznikowe definicje już nie będą takie jednoznaczne. A jeżeli uda się to zobrazować na własnej fotografii to "witaj w klubie"! Wszystkich z mojego roku KWADRAT zmienił. Nawet jeśli nie związali się z fotografią zawodowo, to myślą już inaczej o otaczającym świecie. Mam wrażenie, że wykładowców to też dotyczy, to otwarci ludzie.

Dariusz Balcerzak

MFF Kwadrat świetne kształtuje fotograficzny światopogląd, daje szansę spotkań autorskich z wybitnymi fotografami z Polski i zagranicy, ale także możliwość skonfrontowania swoich osiągnięć z innymi studentami. To też szansa na zawiązanie przyjaźni na całe życie. Polecam gorąco Międzynarodowe Forum Fotografii Kwadrat z Wrocławia !

Krzysztof Saj

MFF Kwadrat ukończyłam w 2009 roku. Szkołę zaczynałam jako laik w dziedzinie fotografii, z małym aparacikiem cyfrowym Nikusiem L101 i w wieku 46 lat. Nie chcę „straszyć” nowych adeptów szkoły, ale to właśnie tutaj zaraziłam się dziwnym wirusem, który w błyskawicznym tempie opanował moje myśli i serce... diagnoza brzmiała: miłość do fotografii!
Z nostalgią wspominam wyjazdowe, wieczorne bieganie po krzakach z światłoczułymi papierami, wkładanie je pod kamienie, wiązanie do drzew, wsadzanie do wody, a kolejnego dnia szukanie ich i wywoływanie w ciemni. Właśnie taki jeden "poślizgowy" fotogram wisi nad moim łóżkiem. Nie chcę się chwalić, ale jest dużo ładniejszy niż oryginalne sziguty.
Z ciężką głową staram sobie przypomnieć o cóż chodziło w filozoficznych wywodach Bogusława Jasińskiego. Dobrze, że mam jego książkę "Estetyka po estetyce" z osobistym wpisem:) W wolnych chwilach wgryzam się w temat.
Do tej pory wśród moich kosmetyków leży metalowe pudełko po kremie nivea z tyci dziurką i w środku wymalowane na czarno. Żadna koleżanka nie wierzy mi, ale tą niveą robiłam fotki! To moja pierwsza kamera obscura, a fotografia z niej jest zaczarowana. Powstała bez obiektywu i skomplikowanego elektronicznego mechanizmu aparatu cyfrowego.
Nie wiem jak to się stało i kiedy, ale w Kwadracie „przerobili mnie”, przeszłam metamorfozę...
Moje myślenie i postrzeganie zwykłego zjadacza białej kapusty zostało totalnie zrujnowane, zdewastowane, zniszczone...i narodziła się Nova Ela...a to już zasługa wszystkich wykładowców razem wziętych. :)
Muszę wspomnieć też moich kolegów i koleżanki z roku. Dziękuje Wam moi drodzy, że dbaliście o moją psychofizyczną kondycję, że byliście ze mną w dzień i niekiedy w nocy, a co po niektórzy, cholera, nadal są! :):):)
p.s. Generalnie kocham koła, ale ten Kwadrat stanowi wyjątek od tej reguły.

Elżbieta Drewniak

Szkoła przekazała mi nie tylko praktyczne umiejętności pozwalające na tworzenie poprawnych fotografii i korzystanie z różnorodnych technik, bo tego można się nauczyć samodzielnie, w dzisiejszych czasach nawet przez Internet. KWADRAT przekazał mi przede wszystkim ogrom wiedzy o stylach, konwencjach, postawach artystycznych i możliwościach wypowiedzi indywidualnej prawdy poprzez fotografię czy media z nią powiązane. Nie chodzi tu o suche wykłady z historii fotografii, ale żywy kontakt z dziełami i twórcami, o przyswojenie sobie dzięki zajęciom w szkole w pewnym sensie kompetencji "językowych", bo język sztuki to przecież też forma komunikacji międzyludzkiej. Nie jest istotne, czy absolwent KWADRATU planuje pracę w zawodzie fotografa czy woli pozostać amatorem (czyli miłośnikiem fotografii). Rozumienie tego "języka" jest cennym darem pozwalającym świadomie uczestniczyć w kulturalnej rzeczywistości, wyrazić lub pojąć u innych to, co niewyrażalne w mowie potocznej.
A na płaszczyźnie towarzyskiej - zajęcia, przeglądy, plenery - oj, to były imprezy...

Jowita Nowicka

KWADRAT jest figurą szczególną, jego osie stanowią środek symetrii, a przekątne przecinają się akurat w połowie.Tak więc nazwa MFF Kwadrat, moim zdaniem, wyjątkowo celnie określa ofertę i założenia programowe szkoły.Tu, gdzieś po środku, spotykają się wiedza, profesjonalizm, pasja i zaangażowanie wyjątkowych-charyzmatycznych wykładowców z naszymi jakże różnorodnymi oczekiwaniami i poziomem świadomości fotograficznego medium. Każda wypadkowa, jeśli jest poparta wspólnym zaangażowaniem i pracą niesie za sobą olbrzymie szanse na osobisty sukces, cokolwiek to dla kogoś oznacza. Ja jestem niezmiernie wdzięczna losowi, który połączył moje ścieżki z KWADRATEM, ale przede wszystkim jego wykładowcom za wszystkie cenne nauki, inspirację, wiedzę, doświadczenie, pomoc, wsparcie i życzliwość, i końca nie widać ....Już od kilku lat moje fotografie zdobywają uznanie na Międzynarodowych prestiżowych Konkursach Fotograficznych, a to znaczy, że w Kwadracie znalazłam wszystko co jest niezbędne, by móc doskonalić drogę własnego, świadomego i jakże pasjonującego rozwoju.

Małgorzata Skoczylas

W trakcie lat mojej całej edukacji w różnych szkołach o rozmaitych profilach (także artystycznych) nigdy wcześniej nie natrafiłem na tak konkretnie skonstruowany program nauczania, który charakteryzowałby się zarówno wysokim poziomem merytoryki nauczanych treści, jak i indywidualnym oraz swobodnym podejściem do każdego słuchacza. Dzięki takiemu profilowi, programowi nauczania oraz podejściu do słuchaczy, MMF KWADRAT pozwolił mi wykształcić w sobie indywidualne spojrzenie na fotografię oraz mocno zmotywował do jeszcze większego rozwoju i zgłębienia tematu zawsze bardzo mocno mnie interesującej dziedziny fotografii artystycznej.

Tomasz Pulsakowski

Do MFF Kwadrat trafiłem w 2003 roku jako pasjonat fotografii z kilkuletnim stażem i uczuciem głodu intelektualnego w temacie. Już od początku urzekła mnie idea szkoły, szkoły o otwartych horyzontach na sztukę i świat fotografii, gdzie w czasie wykładów, warsztatów, przeglądów, wystaw czy wreszcie spotkań autorskich, można było poszerzyć swoją wiedzę z fotografii i jej historii. KWADRAT daje możliwość szerokiego poznania w tym zakresie i nie jest to podanie wiedzy typu podręcznikowo – tablicowego. To raczej podejście bardzo elastyczne otwarte na studentów. Nie jest to szkoła gdzie nauczą cię tylko, jaką wybrać przesłonę lub czas – tego nauczysz się z każdego, łatwo dostępnego podręcznika typu - Jak dobrze fotografować… - tutaj dowiesz się więcej o rzeczach bardziej istotnych w świecie fotografii, korzystając z wiedzy i doświadczeń praktyków artystów, fotografów, teoretyków i krytyków sztuki. Poza tym to doskonałe miejsce na poznanie wielu przyjaciół, których łączy jedna pasja …FOTOGRAFIA

Jarosław Junik

Szkoły fotograficznej szukałem bardzo świadomie i wybór padł właśnie na Kwadrat. Techniczne kwestie zostały ograniczone do minimum zgodnie z założeniem, że jest to szkoła dla osób które potrafią już jako tako fotografować. Cała uwaga wykładowców została skoncentrowana na nauczeniu nas jak najlepszego wyrażania się poprzez medium jakim jest fotografia. Ważne przedmioty historyczne i przykłady cenionych mistrzów inspirowały i pomagały uniknąć wtórności. Zadania przydzielane na ćwiczeniach uaktywniały kreatywność i popychały nas o krok dalej w poszukiwaniach. A wszystko w atmosferze bardzo życzliwej współpracy, dialogu - co jest nie do przecenienia w działaniach twórczych. Nauczyciele to autorytet, ale też i starsi, bardziej doświadczeni koledzy byli chętni do pomocy. Pierwsze doświadczenia wystawiennicze to zarazem ostatni krok szkolenia - warto to przeżyć. :)Szkoła nauczyła mnie kompetencji i swobodnego poruszania się między różnymi estetykami fotografii... oraz że szczerość i autentyczność to na dłuższą metę jedyny język sztuki.

Darek Latocha, asystent Ryszarda Horowitza

Kwadrat, to dla mnie miejsce skupiające ludzi w pełni oddanych fotografii - wykładowców z wielkim doświadczeniem i mądrością, potrafiących przekazać wiedzę i własne przemyślenia, ludzi życzliwych dla wchodzących w świat fotografii artystycznej studentów. Spotykaliśmy się na wykładach, w atelier, na plenerach - zawsze był to czas istotny, czas wypełniony rozmowami o obrazie i jego interpretacji, czas prezentacji swoich fotograficznych poczynań, czas dyskusji i kompetentnej oceny. W Kwadracie zetknęłam się z fotografami światowego formatu, historykami, krytykami i filozofami sztuki - ludźmi, którzy o fotografii wiedzą wszystko. Ta moc zdobytych doświadczeń i wiedzy jest podstawą mojej własnej twórczości. Kwadrat – szkoła, w której miałam przyjemność studiować – stanowi dla mnie stały punkt odniesienia.

Alina Ścibor

Kwadrat to przede wszystkim wyjątkowe spotkania z fotografią widzianą z różnych perspektyw osób fotografujących zawodowo lub amatorsko, piszących o fotografii, a przede wszystkim żyjących fotografią. W żadnej innej szkole nie spotkacie tak mocnego nastawienia na rozmowy o fotografii, na idee kryjące się w omawianych fotografiach. Doświadczenie ludzi którzy założyli szkołę, a także profil szkoły powoduje, że pojawiają się w niej ciekawi uczniowie o szerokich horyzontach, którym nie zależy na zdobyciu papieru, a na szlifowaniu swoich umiejętności i wymienianiu się doświadczeniami z kolegami. Szkoła "warta grzechu", gdyby była taka możliwość, zapisałbym się do niej jeszcze raz!

Adam Muszyński

Jestem bardzo zadowolona z zajęć i prowadzących.
Moja perspektywa patrzenia przez okienko aparatu, postrzeganie świata i oglądanie efektu tego co chciałabym zobaczyć - zmieniła się i to właśnie dzięki MFF Kwadrat.
Krytyka prowadzących - budująca, choć trudno było przełknąć ślinę, gdy wiedziałam ile kosztowało mnie to - co okazało się kiczem.

Agnieszka Kochalska